ZASIĘG ODDZIAŁYWANIA

Inwestowano tak długo, póki na terenie zakładu starczało miejsca, nie oglądając się na to, czy całość założenia ma właściwe proporcje zabudowy w stosunku do przestrzeni otwartej. Natomiast ludność związana z zakładem pracy, często mieszkająca w bezpośrednim sąsiedztwie fabryki, musiała rozumieć, że żyje tylko i jedynie z łaski przemysłowca. Problemem nie mniej ważnym, a z wielu punktów widzenia pierwszo­planowym, jest zasięg oddziaływania architektury na psychikę człowieka jeśli idzie o miejsce jego zamieszkania zarówno w skali miasta czy osiedla, jak również budynku i mieszkania. Nie ma potrzeby udowadniać różnicy, jaka występuje w formach życia i stałego przebywania w swoim środowisku mieszkańca wsi i miasta.

SZABLONOWE BUDYNKI

Ponure hale fabryczne, szablonowe budynki – sprawne jedynie pod względem technicznym – oddziaływały na mentalność pracowników przygnębiająco i raczej zabijały jakąkolwiek wrażliwość na piękno. A jeśli w niektórych wypadkach architekturę fa­bryczną upiększano jakimiś ozdobami, to tylko ze względu na to, aby wystrój spełniał rolę reklamy przedsiębiorstwa i dobrze świadczył o za­możności przemysłowca. Słowem, zewnętrzny wygląd budynku miał oddziaływać na określone środowisko, do którego wówczas zaliczano właśnie fabrykantów i wielkich kupców. W sferach tych w większości wypadków nie brano pod uwagę potrzeby utrzymania ładu przestrzennego, nie troszczono się o warunki zdrowotności, ani też o wprowadzenie naj­prymitywniejszych choćby urządzeń socjalnych dla załogi.

PRAWDZIWE POWODZENIE

Ale prawdziwe powodzenie w tych przed­sięwzięciach osiągnie się tylko wtedy, jeśli wszystkie te urządzenia będą atrakcyjne, przyciągające, wzbudzające zadowolenie nie tylko swoją wygodą, ale również wyglądem estetycznym. To samo można powiedzieć o miejscu pracy bez względu na to, czy to będzie fabryka, biuro czy też szkoła. Jeśli w interesie inwestora, nazwijmy go inicjatorem, obiekty te będą miały na względzie dobro psychiczne człowieka, będą wówczas projektowane przez architekta w taki sposób, aby użytkownik budynku polubił swoje miejsce pracy, żeby nie było ono uciążliwe (w miarę możliwości), żeby wracał codziennie do niego z ochotą, żeby znajdował w architekturze swojego zakładu pracy jakąś cząstkę radości z tego, że przebywa w środowisku estetycznym, godnym człowieka. Od czasu wielkiego przełomu, jakim była w XIX wieku rewolucja przemysło­wa i w konsekwencji tego bezlitosny wyzysk pracy ludzkiej, nikogo nie interesowały ani warunki pracy.

NADAWANIE ZNACZENIA

Wszystko jednak zależy od znaczenia, jakie będzie się nadawać każdemu z wyżej wymienionych programów i od tego, w jakim stopniu w danych okolicznościach inicjator ich będzie chciał osiągnąć korzyści dla interesów nadrzędnych. Można na przykład założyć, że przy wielkim nakładzie środków będzie się rozbudowywało założenia sportowe, wspaniałe stadiony albo gimnazjony – jak to było w starożytności – by skierować zaintereso­wanie społeczeństwa na wychowanie fizyczne. Albo też będzie się organi­zować wielkie tereny w pięknym krajobrazie naturalnym, jako miejsca wypoczynku dla najszerszych mas ludności — w intencji zadbania o zdrowie fizyczne i psychiczne człowieka.

PODPORZĄDKOWANIE ZBIOROWOŚCI

Jedna bowiem zmierza do podporządko­wania zbiorowości ludzkiej interesom władzy, druga natomiast jako cd nadrzędny stawia interes jednostki w intencji zapewnienia wszystkich niezbędnych warunków godziwego życia i prawidłowego rozwoju całej społeczności.   Tak w jednym, jak i w drugim wypadku oprócz czynnika utylitarnego (w zależności od tego, kto z tych efektów czerpie korzyści) niezwykle ważną rolę odgrywa czynnik emocjonalny, przejawiający się w kontekście pro­blemów estetycznych, których dostarcza sztuka w najszerszym rozu­mieniu tego słowa. Oddziaływanie to uwidacznia się w najróżniejszych’formach i skali: od organizacji wielkich przestrzeni, obszarów zurbanizowanych i poszcze­gólnych obiektów, do organizacji mieszkania, miejsca pracy i wypoczynku.

POTENCJALNY UŻYTKOWNIK

Każdy bowiem człowiek jest potencjalnym użytkownikiem tego wszystkiego, co do dorobku ludzkości wnosi sztuka architektoniczna, przejawiająca się w kształtach materialnych o określonej formie, treści i funkcji i o zde­terminowanych wartościach estetycznych. Ta bezpośrednia styczność człowieka z architekturą stała się nie tylko odbiciem potrzeb zbiorowosa ludzkiej, ale takie, a może nawet przede wszystkim, jednym ze sposobów kształtowania świadomości społeczeństw według z góry założonych programów politycznych, filozoficznych, socjalnych oraz gospodarczych. Intencje, względnie powody oddziaływania, jak z tego widać, są różne. Mimo to można je podzielić w jakimś sensie na dwie grupy, na dwie ten­dencje, które w zasadzie bezpośrednio oddziałują na człowieka tyle tylko, że służą różnym celom.

ZASIĘG ODDZIAŁYWANIA ARCHITEKTURY

Architektura jest sztuką, która poprzez swoje dzieła bezpośrednio i per­manentnie oddziałuje na środowisko ludzkie. Zasięg tego oddziaływania jest ogromny, gdyż architektura,nie tylko wkracza we wszelkie formy życia człowieka, ale także kształtuje jego obyczaje, psychikę i kulturę. Często zapomina się o tym, że każda pozornie najdrobniejsza decyzja w dziedzinie kształtowania form przestrzennych może zaważyć na całych dziesiątkach lat życia społecznego.Wystarczy sobie uprzytomnić, że każde dzieło architektoniczne stanowi trwały element środowiska człowieka, element, który reguluje tryb jego postępowania i wywołuje reakcje natury psychologicznej i fizycznej, mogące wpływać dodatnio lub ujemnie na dalszy jego rozwój.

NA WŁASNYCH DOŚWIADCZENIACH

Człowiek uczy się najlepiej na własnych doświadczeniach, na umiejęt­nym wyciąganiu wniosków z tego, czego dokonał i jak dokonał — słowem uczy się najlepiej na tym, co już przeszło do historii. Przeprowadzając beznamiętną ocenę, potrafi obiektywnie stwierdzić co było dobre, a co złe, ocenić prawidłowo zarówno przerosty jak i braki, wreszcie odszukać zagubione elementy wartościowania i przywrócić im właściwą rangę. Z tego wynika, że jest niezwykle ważne i pilne,zajęcie się teorią architektury okresu racjonalizmu, który bez mała jest już epoką zamkniętą.   Współczesne możliwości techniczne, szerokie rozeznanie warunków 0   potrzeb nowoczesnego życia otworzyły przed twórcami architektury nieograniczone możliwości wyrażenia w ich dziełach piękna, które czło­wiekowi jest potrzebne, którego stale dokoła siebie poszukuje, któremu (byle je mógł znaleźć) gotów poświęcić cały swój wolny czas.

NUDA I SZABLONOWOŚĆ

Przez całe ostatnie dziesięcio­lecia, burzliwe i nieprzychylne rozwojowi sztuki, zagubione zostały tak w życiu jak i w działalności twórczej pierwiastki humanistyczne, mimo że człowiekowi są one najbliższe i najłatwiej sprawdzalne jeśli id/ie o ocenę piękna.Nuda i szablonowość w twórczości architektonicznej zaczynają być przerażające. Tysiące identycznych budynków, setki osiedli i miast po­dobnych, pozbawionych wyrazu indywidualnego, wyprane z jakichkolwiek cech indywidualnych, „pustynie kamienne” – jak je ktoś nazwał – wywo­ływać zaczynają protest powszechny. Z jednej strony przejawia się on w światowym ruchu w obronie „środowiska człowieka”, z drugiej – w walce 0   „dach nad głową” dla każdego. Czyżby za pomocą sztuki architekto­nicznej ńie można było usunąć tej pozornej sprzeczności?